Bp Edward Dajczak: doświadczyłem spoczynku w Duchu. Nie czułem żadnych odlotów, żadnych wielkich poruszeń, jasne, że byłem szczęśliwy, widząc tak modlących się księży. I nagle osunąłem się na ziemię i doświadczyłem spoczynku w Duchu - opowiada bp Edward Dajczak. Temat spoczynku w Duchu Świętym budzi wiele emocji i dyskusji.
Jak w równie ironicznym, co żenującym komentarzu Mikołaja Kapusty na Deon.pl zatytułowanym (gratuluję pokory i odwagi!) „Prawda o zaśnięciach w Duchu Świętym”. Do łez rozbraja szczere wyznanie felietonisty: „Nigdy nie doznam tego stanu, bo noszę białe koszule i nie chciałbym ich pobrudzić”.
Sinônimos e antônimos de spoczynek e tradução de spoczynek a 25 línguas. Os cookies de educalingo são usados para personalizar anúncios e obter estatísticas de tráfego web. Também compartilhamos suas informações de uso do nosso site com parceiros de mídia social, publicidade e análise.
Informacje o SPOCZYNEK W DUCHU ŚWIĘTYM, O. ANTONELLO CADEDDU - 9279291416 w archiwum Allegro. Data zakończenia 2020-10-29 - cena 13,96 zł
Wspólnota Odnowy W Duchu Świętym, Suwałki. 143 likes · 10 talking about this · 3 were here. Wspólnota Odnowy w Duchu Świętym "JERUZALEM" przy Parafii pw
Przez „spoczynek w Duchu Świętym” rozumiemy upadek w czasie modlitwy przypominający zemdlenie. Najczęściej zdarza się on podczas modlitwy z nałożeniem rąk w grupach Odnowy w Duchu Świętym. Upadek nie powoduje bólu, ani nie pozostawia żadnych śladów na ciele, natomiast łączy się z doświadczeniem bliskości Boga, z przeżyciem wielkiej radości, a niekiedy nawet z jakąś
. Liczba postów: 16,443 Liczba wątków: 93 Dołączył: Reputacja: 46 Płeć: nie wybrano To masz szczęście, bo Boga nie ma. Buka Początkujący Liczba postów: 19 Liczba wątków: 4 Dołączył: Reputacja: 0 trochę się boję że mogłem sie zarazić bo mam też nerwicę natręctw i była na środku kościoła woda święcona i bylo trzeba umoczyć w niej ręce i boję się ze jakies bakterie sie przedostaly czy cos potem bylo calowanie obrazu i ja go nie pocalowalem tylko dotknalem a po mnie takiej malej dziewczyne ksiadz kazal przytulic tez obraz i tez sie troche boje jak bylo przekazie sobie znak pokoju i przez podawanie reki ;/ pewnie mysliscie ze to trolling a ja serio sie teraz boje, to moj ostatni post, piszcie co chcecie; Liczba postów: 16,443 Liczba wątków: 93 Dołączył: Reputacja: 46 Płeć: nie wybrano pisz dalej. to fajne nawet... Liczba postów: 546 Liczba wątków: 0 Dołączył: Reputacja: 0 Płeć: nie wybrano Buka napisał(a):Jak można w sposób naukowy wytłumaczyć że takie coś się dzieję? Nie chcę wierzyć w Boga, brzydzę się Bogiem. Proszę uratujcie mój Upadki zdarzają się najczęściej pod wpływem emocji. Widziałam tłum, który był prowadzony w kierunku wzmacniania tych emocji. Widziałam upadki. Dalej to ugryzę się w język. 2. Jeśli chcesz, by ktoś uratował Twój światopoglad, znaczy, że nie chcesz sam przejąć kontroli nad swym życiem. Przekona Cię ktoś komu zaufasz. 3. Masz szczęście, że dotknęły Cię problemy psychiczne, to ogranicza odpowiedzialność za swe życie. Czasem to błogosławieństwo z punktu widzenia wieczności. To jednak tylko moja opinia, jest więc subiektywna. Skup się jednak na problemach natury psychicznej i leczeniu zaburzeń, problemy duchowe to tylko konsekwencja psychicznych. Zaburzenia kompulsywno obsesyjne leczą się, włóż w to całą swoja moc a powrócisz do zdrowia. Nie wiem jednak jak ocenił to psychiatra, jakie mają natężenie czynności przymusowe. Czasem po roku jest już człowiek w miarę zdrowy. Liczba postów: 538 Liczba wątków: 0 Dołączył: Reputacja: 34 Płeć: mężczyzna Wyznanie: Ateista - stopień 77 "Upadki zdarzają się najczęściej pod wpływem emocji. Widziałam tłum, który był prowadzony w kierunku wzmacniania tych emocji. Widziałam upadki. Dalej to ugryzę się w język." (Beth) Ależ nie krępuj się – kontynuuj. To bardzo ciekawe. Szczególnie ten tłum "prowadzony w kierunku upadku". Mogłabyś to rozwinąć? "Jeśli chcesz, by ktoś uratował Twój światopoglad, znaczy, że nie chcesz sam przejąć kontroli nad swym życiem. Przekona Cię ktoś komu zaufasz." (Beth) Tu, robi się jeszcze ciekawiej. Jak utrzymać kontrolę nad swoim życiem? I co, jeśli ów "zaufany" ma złe intencje? "Masz szczęście, że dotknęły Cię problemy psychiczne, to ogranicza odpowiedzialność za swe życie. Czasem to błogosławieństwo z punktu widzenia wieczności." (B) No, właśnie. Jak to wygląda w kontekście eschatologii? Czy wariaci nie podlegają bożemu osądowi? Liczba postów: 16,443 Liczba wątków: 93 Dołączył: Reputacja: 46 Płeć: nie wybrano Cytat:Szczególnie ten tłum "prowadzony w kierunku upadku". Mogłabyś to rozwinąć? Nie może. Bo tak nie napisała... Trudno rozwijać coś czego się nie twierdzi... 10:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10:55 przez białogłowa.) Liczba postów: 1,589 Liczba wątków: 4 Dołączył: Płeć: nie wybrano Zdawało mi się, czy mod gdzieś prosił @Poligona o przejrzyste cytowanie? Eee, pewnie mi się tylko zdawało, przecież z robienia na przekór się wyrasta wraz z ustaniem burzy hormonalnej. Buka Początkujący Liczba postów: 19 Liczba wątków: 4 Dołączył: Reputacja: 0 Te emocję to ciężkie wytłumaczenie, czyżby wszyscy się zmówili i nagle pod wpływem emocji upadali? Duża część osób upadła fakt nie wszyscy ale mi to nie wygląda na emocje. Liczba postów: 546 Liczba wątków: 0 Dołączył: Reputacja: 0 Płeć: nie wybrano Buka napisał(a):Te emocję to ciężkie wytłumaczenie, czyżby wszyscy się zmówili i nagle pod wpływem emocji upadali? Duża część osób upadła fakt nie wszyscy ale mi to nie wygląda na będzie mi łatwiej ustosunkować się do tego co sam sądzisz na ten temat, skoro odrzucasz emocje. Liczba postów: 546 Liczba wątków: 0 Dołączył: Reputacja: 0 Płeć: nie wybrano Poligon. napisał(a):Mogłabyś to rozwinąć?To dzialanie pod wpływem mózgu limbicznego. Prezentujesz mi właśnie taką postawę, więc zaakcentuję, że to właśnie emocje. Kiedyś miałam przyjemność czytania Ciebie, były też emocje, ale wywoływały moją radość. Wyobrażałam sobie pędzacego wesołka po poligonie w specjalnym ubranku ze skóry i kasku spoza którego nie było widać figlarnych ocząt a w uszach mu gwizdał wiatr. Cytat:Tu, robi się jeszcze ciekawiej. Nie prowokuj, bo się rozbestwię, pacnę łapą i udam niewiniątko. Cytat:Jak utrzymać kontrolę nad swoim życiem? I co, jeśli ów "zaufany" ma złe intencje? Najprościej korzystać z rozumu, w teorii proste. Jak zaufany ma złe intencje, ale jest typem psychologicznym, który wpisze się w oczekiwania tego, który chce być prowadzony narobi sporo bałaganu. Przekona też, że prowadzony myśli samodzielnie. Cytat: Czy wariaci nie podlegają bożemu osądowi? Dlaczego ustawiasz się w płaszczyźnie skośnej do 'wariatów'? Dumnie prezentujesz pierś i czujesz się lepszym a będąc motocyklistą nie stanowisz nawet zainteresowania transplantologów. Urazy mózgu kończą się czasem zmianami psychicznymi. Ładnie to tak naśmiewać się z chorych, jutro możesz wpaść do ich świata. A teraz odpowiedź. Zaburzenia psychiczne nie dotyczą naszej tożsamości i naszego 'ja'. Są naukowcy, którzy przypisuja rozumowi niematerialność i argumentują to. Psychozy/neurozy (wg starej nomenklatury) pozostają z ciałem i podlegają jako materia mineralizacji i humifikacji. 'Ja' zostaje uwolnione od zaciemnień ze strony psychiki. Odpowiedzialność dotyczy tego na co miało się wpływ. Szczegóły między Sędzią i osobą, już zdrową. Ktoś pięknie powiedział, że udręczonych życiem chorych psychicznie Jezus wnosi na swych ramionach do nieba. Liczba postów: 6,595 Liczba wątków: 104 Dołączył: Buka napisał(a):Witam, Na samym początku chciałbym powiedzieć że chcę zostać nadal ateistą i nienawidzę osobowego Boga. Pluję Mu w mordę. Jednak babcia namówiła mnie żebym poszedł z nią na modlitwę o uzdrowienie, no i się troszkę zdziwiłem. Bo zobaczyłem spoczynki w duchu świętym. Ksiądz modlił się nad człowiekiem a ten padał jak tyczka. Mam pytanie do Was. Jak można w sposób naukowy wytłumaczyć że takie coś się dzieję? Nie chcę wierzyć w Boga, brzydzę się Bogiem. Proszę uratujcie mój światopogląd. Dlaczego brzydzisz się Bogiem - znasz go?? Liczba postów: 546 Liczba wątków: 0 Dołączył: Reputacja: 0 Płeć: nie wybrano Nie. To objaw zaburzenia. Często terapie z objawami religijnymi kończą się w momencie, kiedy chory sobie uświadomi, że znajdując sprawcę swych cierpień wystarczy go wyeliminować ze świadomości i poczuje ulgę. To rzeczywiście tak działa. Tyle, że nie odnalazł sprawcy neurozy, ale obiekt zastępczy. Mechanizmy obronne nie pozwalają na posunięcie się o krok głębiej. Beth napisał(a):To objaw zaburzenia. Często terapie z objawami religijnymi kończą się w momencie, kiedy chory sobie uświadomi, że znajdując sprawcę swych cierpień wystarczy go wyeliminować ze świadomości i poczuje ulgę. Bóg objawem zaburzenia neurotycznego? Wystarczy go tylko wyeliminować ze świadomości (czyli ateizm) i już zdrowy? Wszyscy wierzący w boga/bogów/boginie tak mają? "Dyskusja z idiotami niepotrzebnie ich nobilituje" Liczba postów: 546 Liczba wątków: 0 Dołączył: Reputacja: 0 Płeć: nie wybrano piotr35 napisał(a):Bóg objawem zaburzenia neurotycznego? Wystarczy go tylko wyeliminować ze świadomości (czyli ateizm) i już zdrowy? Wszyscy wierzący w boga/bogów/boginie tak mają? Tak mogą mieć wierzący i niewierzący neurotycy, problemy z Bogiem/bogami (odchylenia w obie strony). Najpierw szuka się w takich przypadkach zaburzeń psychicznych poprzez obserwowanie patologicznych mechanizmów obronnych. Niestety, neurotyk ich w sobie nie widzi. Nie wyleczy się nerwic wiarą i niewiarą. Motywy bowiem ukryte są głębiej. Wiara/niewiara przynoszą tylko ulgę psychiczną na poziomie świadomości. Nie ma jednak scalenia nieświadomości ze świadomością. U zdrowej osoby nie ma problemów natury duchowej, rozwiązuje to jako problemy na drodze rozumowej widząc różne opcje. Chory nie ma takich możliwości, bo widoczny jest przymus psychiczny. To widać z zewnątrz. Neurotyk jest osoba niedojrzałą, więc i jego wiara/niewiara są na tym poziomie; dlatego go to zadowala. Wystarczy, że nie boli jak dotąd. Czasem mamy umiłowanie w kierunku praktyk religijnych, drugi biegun lub walka z tymi praktykami. Liczba postów: 248 Liczba wątków: 22 Dołączył: Reputacja: 2 Buko z racji ,że temat wątku zszedł na chorobę to ja ci postaram się odpowiedzieć na twoje pytanie. O tych tajemniczych zaśnięciach nie ma w bibli ani jednego wersety i przy pomocy teologa wszytskie wersety podawane przez entuzjastów tego zjawiska zostały obalone;p Zaczeło się to w kulturze wschodu gdzie odpowiada za to pewien duch. Potem przenikło do usa i w efekcie do nas. Każdy idąc tam ma podświadomy cel. UPAŚĆ! Spytaj się tych wszystkich oświeconych w duchu czy chcieli upaść. Zapoznaj się też z tematem hipnozy i autosugestii. Wiele z tych ludzi uapada aktorząc. Mam dziadka ,który chodzi na te masze i rzczy ,które się tam dzieją to zwyczajna zabawa uczuciami ludzi jak np mówienie ,że na sali jest taki i taka osoba. Tak nakręceni ludzie uapadają po kilku h w kościele. Podejrzewam ,że gdyby po wejściu do kościoła od razu ksiądz nakładał ręce to tych upadków bylóby malutko może wcale. Może coś ci to wyjaśni i rozwieje trochę wątpliwości;p Liczba postów: 546 Liczba wątków: 0 Dołączył: Reputacja: 0 Płeć: nie wybrano Wyjaśniłam mu, że podłoże takich upadków jest emocjonalne, nie uwierzył. Na takie msze przychodzą ludzie, którzy oczekują nadzwyczajności i reagują emocjonalnie, poddają się nastrojowi chwili, chcą, by ich problemy rozwiązal ktoś inny, zakodowali sobie- kołaczcie a otworzą... Rozmawiałam z uczestnikami takich mszy i chętnie by mnie zlinczowali za herezje, że każda msza ma taka sama wagę, w każdej bowiem mamy tego samego Jezusa. Kiedyś prowadziliśmy taką rozmowę na czacie z księdzem, z tym, że tylko ja wiedziałam, że to ksiądz...zakrzyczano nas. Są ludzie, którzy wiarę opierają na emocjach i poszukują charyzmatyków, którzy potrafia sterować tłumem; odbierają to jako nadzyczajną łaskę uzdrowienia daną im od Boga. A oni po prostu karmią swe emocje i czują się wspaniale. Emocje mają to do siebie, że wymagają powtórzeń, więc biegają od mszy o uzdrowienia do kolejnej czekając np pierwszego poniedziałku miesiąca lub zapisuja się na rekolekcje z charyzmatycznym rekolekcjonistą. Kiedyś zapytała mnie taka osoba jak przeżyłam procesję w Lourdes, odpowiedzialam zgodnie z prawdą, że normalnie. Uznała, że jestem na innym etapie duchowości. Tłumaczenie jej, że opiera się na emocjach mogłoby wprowadzić ją jedynie w ukrytą niechęć do mnie. Dziwny jest ten czlowiek...sądzi, że myśli racjonalnie...to tylko wyobrażenie. I jeszcze jedno. Powrót do zdrowia zależy od naszego stanu psychicznego, szacuje się, że skutecznosć placebo wynosi 30%. Wszelkie próby wprowadzania nowych leków wymagaja podwójnie ślepej próby, by wyeliminować efekt placebo. Uzdrowienia są więc możliwe. Nie wykluczam też działania Boga, w końcu jestem osobą wierzącą. Tyle, że On działa nie tylko podczas spotkań podczas mszy o uzdrawianie. Jeśli jednak komuś odpowiada taka forma, nie mam nic przeciwko. Nawet emocje mogą stanowic wstęp do dojrzałej wiary. Liczba postów: 248 Liczba wątków: 22 Dołączył: Reputacja: 2 W takie rzeczy ciężko jest uwierzyć. Człowiek ma skłonności do wiary w magie i nawet mnie bardzo irytują te wszytskie cuda na których wyjaśnienie nie mogę znaleźć jeszcze odpowiedzi. Dzisiaj słyszałem o księdzu ,który fizycznie obliczył ,że bóg jest w trzech osobach. Wobec takich informacji można się pogubić jeśli ktoś tego nie zweryfikuje. Liczba postów: 546 Liczba wątków: 0 Dołączył: Reputacja: 0 Płeć: nie wybrano Sądzisz, że człowiek myśli racjonalnie jak twierdzi, że tak analizuje? Prawdopodobnie ok. 90% naszej pamięci to zasoby nieświadome (spotkałam się już z szacowaniem 95%). Zawsze mnie bawi prężenie piersi i opowiadanie, że ktoś taki racjonalny i nie podlega wpływom automatyzmów. Nie ma pojęcia kiedy z nich korzysta. Buka Początkujący Liczba postów: 19 Liczba wątków: 4 Dołączył: Reputacja: 0 No tak poszedłem na taką mszę ponieważ jestem krótkowidzem i muszę nosić okulary, na korekcję laserową zbytnio mnie nie stać, chociaż są jeszcze soczewki ale je trzeba często kupować, no i liczyłem na uzdrowienie ze byłem już na dwóch takich mszach no i cud się nie stał. Powiem jeszcze o przykładzie kobiety która miała spoczynek w ławce, naglę śpiewa śpiewa dość głośno i emocjonalnie (tutaj Wasza teoria emocji jakby się zgładzała ) i nagle leży, myślałem że trzeba coś pomóc a ludzie obok niej się śmieją i cieszą że kobieta ma spoczynek bez modlitwy księdza i nałożenia rąk. Nie wiem komu wierzyć księżom czy Wam. No ale oglądałem filmik o zaśnięciach gekonex co wspomniał wszystko się zgadza Więc co to za chrześcijaństwo jak zapożyczają to od religii wschodu, powinno to być zakazane. I teraz mam taki problem, chciałbym uprawiać sport ale potrzebuję motywacji, dla większości sportowców motywatorem jest Bóg, całowanie medalika, znak krzyża po wejściu na boisku, u mnie też to się sprawdzało dopóki nie zapoznałem się z filmikami Dawkinsa czy Hawkinga i teraz mam doła jak uwierzyć w Boga jak CI ludzie namieszali mi w głowie... jest mi teraz ciężko skoro na niczym nie mogę zawiesić swojej wiary... myślałem że to spoczynki mogą być pomocą i potwierdzeniem że Bóg istnieje skoro takie rzeczy się dzieją, a tu mi mówicie że to nic wielkiego... jak uwierzyć w Boga? Liczę na wypowiedzi Beth i gekonex a nie żadnego "idioty" albo hejtera który zacznie mnie wysyłać do psychiatryka, jeżeli będzie znowu jakaś osoba zacznie wyśmiewać wątek jest dla mnie skończonym kretynem Beth , gekonex licze na owocne rozmowy, pomóżcie mi odnalezsc wiarę Liczba postów: 6,595 Liczba wątków: 104 Dołączył: Buka napisał(a):No tak poszedłem na taką mszę ponieważ jestem krótkowidzem i muszę nosić okulary, na korekcję laserową zbytnio mnie nie stać, chociaż są jeszcze soczewki ale je trzeba często kupować, no i liczyłem na uzdrowienie ze byłem już na dwóch takich mszach no i cud się nie stał. Powiem jeszcze o przykładzie kobiety która miała spoczynek w ławce, naglę śpiewa śpiewa dość głośno i emocjonalnie (tutaj Wasza teoria emocji jakby się zgładzała ) i nagle leży, myślałem że trzeba coś pomóc a ludzie obok niej się śmieją i cieszą że kobieta ma spoczynek bez modlitwy księdza i nałożenia rąk. Nie wiem komu wierzyć księżom czy Wam. No ale oglądałem filmik o zaśnięciach gekonex co wspomniał wszystko się zgadza Więc co to za chrześcijaństwo jak zapożyczają to od religii wschodu, powinno to być zakazane. I teraz mam taki problem, chciałbym uprawiać sport ale potrzebuję motywacji, dla większości sportowców motywatorem jest Bóg, całowanie medalika, znak krzyża po wejściu na boisku, u mnie też to się sprawdzało dopóki nie zapoznałem się z filmikami Dawkinsa czy Hawkinga i teraz mam doła jak uwierzyć w Boga jak CI ludzie namieszali mi w głowie... jest mi teraz ciężko skoro na niczym nie mogę zawiesić swojej wiary... myślałem że to spoczynki mogą być pomocą i potwierdzeniem że Bóg istnieje skoro takie rzeczy się dzieją, a tu mi mówicie że to nic wielkiego... jak uwierzyć w Boga? Liczę na wypowiedzi Beth i gekonex a nie żadnego "idioty" albo hejtera który zacznie mnie wysyłać do psychiatryka, jeżeli będzie znowu jakaś osoba zacznie wyśmiewać wątek jest dla mnie skończonym kretynem Beth , gekonex licze na owocne rozmowy, pomóżcie mi odnalezsc wiarę Mój syn ma - 7 co najmniej i przez głowę by mi nie przeszło aby go wysyłać do jakiegokolwiek cudotwórcy. Chcę go namówić na soczewki, technologia jest coraz lepsza!!Korekcji laserowej trochę się obawiam. może cos o tym wiecie i poradzicie??
spoczynek w duchu świętym płacz